Kopalnia Św Jan Krobice

opublikowano: 2016-11-04tagi: Kopalnia Św Jan, Wycieczki dolnośląskie, Sudety, Mieroszów,

Podoba Ci się wpis - kliknij:   
W tym roku na bazę noclegową podczas urlopu wybraliśmy agroturystykę u Danusi i Pawła w miejscowości Chmieleń koło Lubomierza. Przemili gospodarze i świetne warunki do wypoczynku w ciszy i spokoju. Zwiedzanie okolic rozpoczęliśmy od Kopalni Św Jan w Krobicy koło Mirska. Na tym terenie już w XVI w. rozpoczęto wydobycie rud cyny i kobaltu, rozwinęło się górnictwo i wielu gwarków, jak wtedy nazywano górników, miało zatrudnienie i możliwość utrzymania swoich rodzin.

Trasa turystyczna otwarta została w lipcu 2013 roku, przy dużym wkładzie gminy i pomocy unijnej. Zwiedzanie odbywa się w soboty i niedziele od godziny 10 do 18 z przewodnikiem.
Wstęp jest jeszcze bezpłatny, jeżeli na wycieczkę zabierzemy dzieci to muszą mieć skończone 10lat. W lipcu i sierpniu dodatkowo można zwiedzać kopalnię również we wtorki i czwartki w tych samych godzinach. Na miejscu spory bezpłatny parking dla samochodów i autobusów.
Nasza baza w ChmieleniuNasza baza w Chmieleniu

Trasa podziemna ma 350m i prowadzi przez dwie sztolnie Św Leopold i Św. Jan. My skoncentrowaliśmy się na podziemnej trasie, ale ścieżka dydaktyczna w geoparku ma 8km długości i 12 stanowisk naziemnych w tym 3 punkty widokowe.
W "Przedsionku"W "Przedsionku"
Przed wejsciemPrzed wejściem

Zwiedzanie zaczynamy od przedsionka, gdzie znajduje się niewielka ekspozycja związana z wydobyciem rud metali na tym terenie. W tym też miejscu Pani przewodniczka w bardzo ciekawy i świadczący o znajomości tematu sposób zaznajomiła nas z historią, tajnikami wydobycia i pracą gwarków na tym obszarze.
Galeria w przedsionkuGaleria w przedsionku

Praca ta była bardzo ciężka, uciążliwa i niebezpieczna. Brak było jakiejkolwiek mechanizacji, urobek pozyskiwano przy pomocy "pyrlika i żelazka", czyli jak byśmy dzisiaj powiedzieli za pomocą młotka i przecinaka. Za oświetlenie służyły kaganki, początkowo łojowe a później olejowe czyli po prostu świeczki.

Korytarze są bardzo wąskie ich szerokość w niektórych miejscach nie przekracza 1m. Skała którą wydobywano była bardzo twarda, więc urobek wynosił kilka cm dziennie. Duży problem w owym czasie stanowiła woda napływająca i zalewająca kopalnie, usuwano ją za pomocą drewnianych urządzeń napędzanych kieratami lub przy użyciu kół wodnych.
ChodnikiWąskie chodniki

Z wyżej wspomnianego przedsionka przechodzimy do wąskich chodników sztolni Św Leopold, po drodze możemy zobaczyć oryginalną drewnianą zabudowę chodnika, następnie metalowymi schodami wchodzimy na poziom sztolni Św Jan, którą wychodzimy na powierzchnie.

Wycieczka w głąb ziemi daje nam możliwość poznania ciężkiej pracy gwarków i pozwala poczuć atmosferę podziemnych wąskich i krętych chodników kopalnianych. Cieszy nas możliwość poznania tego tajemniczego i mało jeszcze poznanego zakątka gór izerskich.

OCENA WPISU:

Oceń ten wpis klikając na odpowiednią gwiazdkę:

średnia z głosów


GALERIA ZDJĘĆ: Kopalnia Sw Jan




Warto przeczytać:



Komentrze:


Zostaw Komentarz

Nick/Imię (wymagane)
Email (wymagane)
Adres Twojej strony
Twój komentarz: (wymagane)

Zasady komentowania: Nie obrażaj, nie wyśmiewaj, Twoje komentarze świadczą o Tobie. Niegrzeczne i niedojrzałe komentarze są kasowane. Komentarze, które mają na celu jedynie reklamowanie jakiejś strony również są kasowane. Masz wątpliwości? Przeczytaj zasady użytkowania.
Jeżeli piszesz dłuższy komentarz, kopiuj go do schowka w czasie pisania. Dzięki temu nie utracisz go, jeżeli wystąpi jakiś błąd. Miłej dyskusji.

Czy jesteś spamerem? TAK NIE